Lincoln center: disco ball znika, a na jego miejsce. morze złota?
Nowy sezon w Lincoln Center zaskakuje. Po trzech latach królowania olbrzymiej, 1300-kilogramowej kuli dyskotekowej na Plaza, projektant Clint Ramos postanowił ją zastąpić. Reakcja Nowojorczyków? Zaskakująco podobna do tej sprzed lat – początkowe oburzenie ustąpiło miejsca ciekawości, a potem podziwowi.
Ramos: od krytyki do innowacji
Kula dyskotekowa, zwana przez wielu „świątynią tańca”, stała się nieodłącznym elementem letnich wydarzeń Lincoln Center. Ramos przyznaje, że początkowo słyszał wiele negatywnych opinii na jej temat. „Nowojorczycy byli oburzeni, pytali co robimy z ich ukochaną fontanną,” wspomina z uśmiechem. Jednak z biegiem czasu, kula zyskała status ikony, a jej usunięcie wywołało kolejną falę komentarzy, tym razem pełnych żalu i pytania: „Co się dzieje? Gdzie zniknęła?”

Zamiast kuli – falujący piasek i złote lśnienia
Tegoroczna metamorfoza Plaza to prawdziwa artystyczna rewolucja. Ramos postawił na imitację naturalnych form. Nad głowami publiczności zawisła konstrukcja z lekkich tkanin, przypominająca falujący piasek. Efekt ten wzmocniony jest dynamicznym oświetleniem, które zmienia kolory w zależności od rodzaju odbywającego się wydarzenia. „W tym sezonie mamy mnóstwo wydarzeń tanecznych, a piasek nieustannie się porusza, niemal tańczy razem z tancerzami,” wyjaśnia Ramos. To dynamiczne, wizualne doświadczenie, które ma oddawać upływ czasu i dodawać artystycznego wymiaru każdej prezentacji.
Ale to nie wszystko. W Hearst Plaza, które zwykle przyciąga uwagę spokojnym, ciemnym stawem, Ramos stworzył prawdziwe widowisko. Woda została zastąpiona przez morze lśniących, złotych prętów z żarówkami na szczycie, przypominających lilie wodne, trzciny, a nawet pola ryżowe. „To sea of sparkling lights,” mówi projektant, podkreślając niezwykłość tego miejsca. A złote dyski, nazywane przez niego “sequinami”, dodają przestrzeni charakteru i stanowią idealne tło do zdjęć – niebieskie niebo odbija się w złotych powierzchniach, tworząc niezwykły kontrast.
Ramos, zdobywca Tony Award za kostiumy do „Eclipsed”, od lat z pasją angażuje się w projekty Lincoln Center. Jako rezydent artystyczny, nadzoruje wygląd wszystkich przestrzeni letnich, a jego współpraca z programem „Summer for the City” trwa już od samego początku. Program ten, mający na celu przyciągnięcie większej liczby osób do Lincoln Center, oferuje bezpłatne lub tańsze wydarzenia – od zajęć po dyskoteki i występy muzyczne i taneczne.

Najlepszy element? ludzie
Mimo wszystkich wysiłków włożonych w projektowanie przestrzeni, Ramos przyznaje, że najbardziej fascynuje go widok ludzi czerpujących radość z sztuki. „Najlepszą rzeczą w Lincoln Center jest oglądanie wszystkich razem, cieszących się sztuką,” stwierdza, podkreślając, że jego praca ma na celu stworzenie przestrzeni, w której ludzie mogą się spotykać, inspirować i doświadczać piękna.