rozrywka

Taylor swift błysnęła biżuterią elizabeth taylor za 125 tys. dolarów!

Taylor Swift, niczym prawdziwa królowa Hollywood, podkręciła atmosferę ślubu w Brooklynie. Nie tylko obecnością, ale przede wszystkim spektakularną biżuterią, która przeszła prawdziwą metamorfozę – od aukcji Christie’s po luksusowy prezent dla piosenkarki.

Historia klejnotów, które dotknęły legendy

Gwiazda pojawiła się na uroczystości w złotej sukni Maria Lucia Hohan Allar, ale to biżuteria przyciągnęła całą uwagę. Swift założyła komplet Darlene de Sedle z 22-karatowego złota i opali diamentowych, który należał niegdyś do ikony kina, Elizabeth Taylor. Zestaw obejmuje kolczyki-chanderie, bransolety i pierścionek z czarnymi opalami i kryształem australijskim. Historia tych klejnotów jest równie fascynująca, co ich wartość.

Pierwszy raz pojawiły się one w 1999 roku, prawdopodobnie zakupione bezpośrednio od Darlene de Sedle przez samą Taylor. Po latach, w 2011 roku, trafiły na aukcję Christie’s, gdzie sprzedano spuściznę po aktorce za rekordowe 156,7 miliona dolarów. Wtedy to komplet zmienił właściciela za około 6 tysięcy dolarów. Przez lata zniknął z oczu publiczności, by powrócić pod koniec 2023 roku przez Fox Estate Jewelry na platformie 1stDibs, gdzie osiągnął cenę 125 tysięcy dolarów.

Kto kryje się za zakupem?

Kto kryje się za zakupem?

Adam Fox, prezydent Fox Estate Jewelry, zasugerował, że za zakupem biżuterii stał agent sportowy, co początkowo wydało mu się dziwne. Ale gdy zobaczył zdjęcia Swift, wszystko nabrało sensu. „Pomyślałem: no tak, to ma sens”, powiedział Page Six. Zakup miał nastąpić około świąt Bożego Narodzenia zeszłego roku. To nie pierwszy raz, gdy Swift sięga po klejnoty związane z Taylor – niedawno nosiła pojedyncze elementy z tego zestawu, ale sobotni występ to pierwsze publiczne pojawienie się kompletnego zestawu od lat.

Opal – kamień z osobistym znaczeniem

Opal – kamień z osobistym znaczeniem

Wybór opali nie jest przypadkowy. To kamień urodzinowy Travisa Kelce, a fani znaleźli związek między piosenką Swift „Opalite” z jej najnowszego albumu, a ich relacją. Swift od dawna łączy współczesną modę z odniesieniami do starego Hollywood, co doskonale widać w teledysku do piosenki „Elizabeth Taylor”, w którym nosi słynny diament Krupp i klejnoty z kolekcji Cartier.

Quinn Tivey, wnuk Elizabeth Taylor, pochwalił piosenkę Swift, nazywając ją „pięknym hołdem” złożonym jego babci, który jest „wymiarowy, szczery i zabawny”. Taylor Swift udowadnia, że potrafi nie tylko tworzyć muzykę, ale i z gracją nawiązywać do historii i stylu ikon filmowych, a jej gust w biżuterii jest równie imponujący, co jej talent wokalny.