moda

Powrót ikony: jak przebudowano świat 'diabeł ubiera się prosto'

Dwa dekady po tym, jak Andy Sachs wkraczała w błyszczący świat mody, kontynuacja 'Diabeł ubiera się prosto' w końcu zawitała na ekrany. Ale to nie tylko powrót Meryl Streep i Anne Hathaway – to kompletna metamorfoza wizualna, którą pod okiem projektanta scenografii Jessa Gonchora, poddana została cała estetyka filmu.

Nowy rozmiar, nowa era: biura runway na międzynarodowym poziomie

Gonchor, znany z pracy przy takich tytułach jak 'Brave Heart' czy 'Małe kobietki', postawił przed sobą ambitne zadanie: zaktualizować ikoniczne wnętrza magazynu Runway, zachowując jednocześnie jego charakterystyczny klimat. Zamiast jedynie odświeżyć aranżację, twórcy postanowili rozbudować przestrzeń, odzwierciedlając zmiany w krajobrazie medialnym. Biura, rozciągające się na większej powierzchni w fikcyjnym budynku Elias-Clarke, teraz pulsują energią działów digitalowych i wideo. Zestaw, zbudowany w Kaufman Astoria Studios, jest niemal osiem razy większy niż ten z oryginalnego filmu, co pozwala opowiedzieć o świecie Runway bardziej szczegółowo.

„W pierwszym filmie przestrzeń była raczej sugerowana, a my skupialiśmy się na ograniczonej grupie postaci” – tłumaczy Gonchor. „Tym razem chcieliśmy stworzyć pełną narrację wizualną, otworzyć przestrzeń, by nie koncentrować się wyłącznie na Mirandzie i jej asystentach.”

Kontrasty i delikatne przesunięcia: ewolucja charakterów w przestrzeni

Kontrasty i delikatne przesunięcia: ewolucja charakterów w przestrzeni

Film mierzy się z trudną tematyką upadku branży wydawniczej, a to odzwierciedla się w scenografii. Znikają pewne elementy, które miały sugerować niekwestionowaną pozycję Runway. Już nie ma bezpośredniej drogi z windy do biura Mirandy, co sugeruje, że choć Miranda pozostaje niezmienna, to okoliczności, w których działa, uległy zmianie.

Przestrzeń dla asystentów została zmieniona na cieplejszą i bardziej przyjazną, zachowując jednocześnie znajome ujęcia z biura Mirandy, co stanowi swego rodzaju kotwicę dla widzów. Nawet gabinet redaktor naczelnej przeszedł delikatną metamorfozę. Luźno inspirowany biurem Anny Wintour w World Trade Center, zachował swój układ, ale został powiększony i wzbogacony o drewniany biurko i wygodne meble. „Chodziło o rozwinięcie tego, co już działało, a nie o radykalną zmianę” – dodaje Gonchor.

Z domu na wybieg: lokacje filmowe, które zapierają dewach

Z domu na wybieg: lokacje filmowe, które zapierają dewach

Miranda Priestly, poza biurem, czuje się równie dobrze we własnym townhouseie na Upper East Side. Na szczęście, ekipa filmowa mogła wykorzystać tę samą nieruchomość, zachowując charakterystyczne elementy: galeriopodobne wejście, spiralne schody i akcenty w kolorze cerulei. Widzowie zobaczą również luksusowy dom w Hamptonach, rozszerzający świat Mirandy poza granice miasta.

Akcja przenosi się również do Włoch, gdzie kręcono kluczowe sceny w Mediolanie, w tym pokaz Dolce & Gabbana oraz idylliczne widoki nad jeziorem Como. Szczególnie imponująca jest rekonstrukcja sali kolacji w Santa Maria delle Grazie, odtworzona na lokalnej planie filmowej w skali trzy czwarte, z niezwykłą dbałością o szczegóły. Scena pokazu mody Runway rozgrywa się w Accademia di Brera, gdzie lokalni scenografowie z pasją odtwarzali wybiegi modne na cały świat.

„To nie tylko film, to podróż” – podsumowuje Gonchor, podkreślając niezwykłą atmosferę panującą na planie, gdzie aktorzy i ekipa pracowali w harmonii, tworząc dzieło, które nie tylko rozbawi, ale i skłoni do refleksji nad przemijającym światem mody.