Włoski modernizm powraca: koniec z nordycką prostotą?
Domowe wnętrza od kilkunastu lat urzekają estetyką mid-century modern, wypełnione teakowymi komodami, regałami G Plan i krzesłami w stylu wishbone. Ten trend, oparty na czystych liniach i wykorzystujący nowinki technologiczne powojenne, zyskał na popularności w latach 90. i do dziś króluje w projektach zarówno masowych, jak i luksusowych. Czy nadchodzi zmiana? A może raczej powrót do korzeni?
Nowa fala: dlaczego włoski design zyskuje na znaczeniu?
Wydaje się, że zmiana gustów jest nieunikniona. Po latach dominacji skandynawskiej prostoty, coraz więcej osób poszukuje czegoś innego – czegoś, co doda wnętrzom dramatyzmu i charakteru. Według najnowszego raportu 1stDibs, entuzjazm dla klasycznego mid-century modern słabnie, podczas gdy zainteresowanie stylem Bauhaus i Art Deco wzrosło czterokrotnie. To wyraźny sygnał, że czas na odważniejsze, bardziej ekscentryczne rozwiązania.
Włoski modernizm, szczególnie ten kwitnący między latami 60. a 80., wraca do łask. Znajdziemy go nie tylko w modnych apartamentach w Mediolanie, ale także coraz częściej w naszych domach. To nie tylko reakcja na mid-century modern, ale też na ostatnie lata, w których królowały przytulne, antyczne wnętrza z miedzianymi kranami i srebrnymi dodatkami. Teraz króluje chrom, szkło barwne i powrót do geometrycznych form.

Ożywienie wnętrz: zabawa formą i kolorami
„Włoski modernistyczny design potrafi wnieść do wnętrza nutę lekkości i zabawy” – twierdzą projektanci z londyńskiego studia Cave Interiors. „Uwielbiamy łączyć go z bardziej tradycyjnymi elementami, aby stworzyć atmosferę, która nie jest zbyt poważna. Szczególnie chodzi o oświetlenie – para mosiężnych lamp z czerwonym emaliami doskonale ożywi antyczne francuskie stoliki nocne”.
Podobnie jak brytyjski ruch MCM, włoski modernizm narodził się w kraju odbudowującym się po II wojnie światowej. W latach 50. i 60. włoskie miasta, takie jak Mediolan, stały się światowymi ośrodkami designu. Współpraca między architektami, artystami i producentami przemysłowymi zaowocowała stylem, który łączył nowoczesną technologię z pięknem, poczuciem humoru i zmysłowością.

Ikony designu: od pontiego po castiglioni
Gio Ponti, architekt, projektant i ewangelista nowoczesnego życia, położył podwaliny pod ten styl. Odrzucając zdobność i masową produkcję, Ponti promował elegancję i lekkość. Jego motto brzmiało: „Nowoczesność nie polega na przyjmowaniu sztywnych kawałków mebli”. Ten innowacyjny, choć czysty, nigdy nie był sterylny, zawsze pełen „radości”. Rozwiązania braci Achille i Pier Giacomo Castiglioni, przekształcających zwykłe przedmioty w ikony designu, oraz wizje Joe Colombo, który projektował futurystyczne wnętrza, jak z pokładu statku kosmicznego, to tylko kilka przykładów włoskiej kreatywności.
Lata 70. to okres eksperymentów. Meble porzuciły powściągliwość na rzecz krzywizn, blasku i skali. Sofy stały się pejzażami, a modułowe elementy rozciągały się po pomieszczeniach w generoznych, niskich formach. Tapicerka pojawiała się w skórze, welurze i intensywnych kolorach. Popularność zyskała ikoniczna sofa Camaleonda Mario Belliniego, której moduły można było dowolnie przestawiać.

Światło i materiały: nowe trendy w aranżacji
Wzrok przyciągają także lampy – fascynacja lampami typu „grzybek”, szkłem Murano i rzeźbiarskimi lampami podłogowymi to efekt włoskich projektantów z lat 60. i 70. Szkło bursztynowe, dymione, chrom i polerowana stal odbijały światło w coraz bardziej wyrafinowany sposób. Lampy stały się pożądanymi obiektami, a nie tylko funkcjonalnymi elementami wyposażenia. Widać to nawet w popularnej lampie